Nie masz ochoty na seks po porodzie? Nie jesteś sama!

Nie czarujmy się, że życie seksualne po porodzie kwitnie… w najlepszym wypadku kiełkuje… zwykle jednak trzeba na nowo zasiać pożądanie… o tym dlaczego tak jest i co zrobić aby było lepiej.

Droga Mamo! Minęło „ustawowe” 6 tygodni po porodzie? Ginekolog dał „zielone światło” na seks? Co z tego jak ostatnią rzeczą, o jakiej teraz myślisz to zbliżenie… Tak się składa, że padasz wieczorami na twarz albo nie możesz oderwać od piersi swojego małego ssaka. Macierzyństwo to nie bajka, a Ty masz święte prawo być zmęczona. 

„Urodziłam córeczkę ponad 2 miesiące temu, karmię piersią i wcale nie mam ochoty na bliskość czy seks z mężem. Przed ciążą i porodem było zupełnie inaczej. Kochaliśmy się kilka razy w tygodniu, a teraz po prostu nie mam na to ochoty. Nawet sceny erotyczne w filmach mnie drażnią. A mąż już ledwo się trzyma i nie dziwię mu się, bo to zdrowy facet… Tyle, że dla mnie zupełnie seks mógłby przestać istnieć…Co ze mną nie tak?” 

Nie masz ochoty na seks po porodzie. To normalne!

Należy zdać sobie sprawę z faktu, że niechęć do uprawiania seksu po porodzie to jeden z najczęstszych problemów kobiet. Ale czy zastanawiałyście się kiedyś dlaczego właściwie tak jest?

Ja na przykład nie zdawałam sobie sprawy, że w pierwszej kolejności chodzi o hormony, które hamują popęd seksualny. Po porodzie organizm kobiety zaczyna wytwarzać bowiem duże ilości prolaktyny. Jest ona niezbędna do prawidłowego obkurczenia się macicy i produkcji mleka. Dodatkowo, w okresie karmienia piersią, w organizmie kobiety utrzymuje się niski poziom estrogenu. Skutkuje to także niskim libido oraz bardzo często suchością pochwy. O tyle o ile z tym drugim jesteśmy w stanie sobie poradzić za pomocą żeli intymnych, to już z pierwszym bywa gorzej…

Kiedy do tego wszystkiego dołożymy chroniczne zmęczenie, szanse na seks spadają do zera. Ale czy nie masz prawa być zmęczona jeśli całymi dniami opiekujesz się maleństwem – karmisz, przewijasz, pierzesz, wychodzisz na spacery? Po męczącym dniu, przychodzi noc, podczas której też, szczególnie przez pierwsze miesiące, nie masz szans na regenerację.

Wielu z nas brakuje także akceptacji swojego nowego wyglądu. Cóż, nie czarujmy się – ciało kobiety po porodzie jest obwisłe, szczególnie na brzuchu, który przez 9 miesięcy ulegał rozciąganiu, więc trudno aby tak od razu wszystko wróciło na miejsce. Do tego dochodzi nadwaga oraz brak czasu by zadbać o urodę: pójść do fryzjera czy choćby umalować się, bo cały swój czas poświęca się dziecku.

Po czwarte i według mnie bardzo istotne, spora część kobiet potrzebują do seksu odpowiedniej atmosfery: przygaszonego światła, cichej muzyki, zmysłowego zapachu olejków do masażu. Pierwsze miesiące z maluchem nie dają takiego komfortu. Gdy rodzice mają ochotę na seks, często muszą to zrobić szybko, między jednym karmieniem, a drugim lub zanim maluch się obudzi i głośnym płaczem przypomni o swoim istnieniu. I gdzie tu czas na grę wstępną?

Co robić?

Przede wszystkim dać Twojemu mężowi, partnerowi ten artykuł do poczytania 🙂 Ale poważnie, chodzi o to aby zdał sobie sprawę, że Twoja ochota na seks to nie tylko kwestia Twojego widzimisię. W Twoim organizmie, droga mamo, zachodzi bowiem prawdziwa rewolucja hormonalna i nie powinnaś się obwiniać ani Ty ani Twój partner Ciebie, o brak ochoty na seks. On musi zrozumieć, że 6 tygodni, po których kończy się okres połogu i teoretycznie, jeśli lekarz nie będzie widział przeciwwskazań, można współżyć, to dla kobiety zwykle zdecydowanie za mało. Jeśli on nalega, to powinien moim zdaniem zrobić wszystko aby choć trochę odciążyć Cię z obowiązków, a dodatkowo sprawić abyś na nowo poczuła się atrakcyjną kobietą.

Co ON powinien zrobić?

Zaczynając od najprostszych czynności…

  • zabrać dzidziusia na spacer tak abyś mogła w tym czasie odpocząć
  • zaproponować Ci wyjście do fryzjera, tak abyś mogła poczuć się na nowo choć odrobinę piękna
  • zaproponować abyś kupiła sobie coś ładnego na Wasz pierwszy wspólny wieczór. Coś seksownego ale odpowiednio przysłaniającego niechciane miejsca.

Kiedy odzyskasz siły, umówcie się na wspólny wieczór…

Pamiętaj, to nie będzie od razu tak, że jak on spełni wszystkie powyższe punkty, Ty trochę odpoczniesz, poczujesz się bardziej atrakcyjna niż zwykle, to nagle wstąpi w Ciebie bogini seksu… może się tak oczywiście wydarzyć, ale niestety przez te cholerne hormony, bywa to trudne. Warto wtedy zaopatrzyć się w jakiś żel nawilżający (suchość pochwy może się niestety utrzymywać przez jakiś czas, ze względu na niski poziom estrogenu, nawet pomimo najbardziej wymyślnych pieszczot. Podczas stosunku, łatwo wtedy o różne mikro urazy i niechciane infekcje).

Fajnie jeśli facet będzie pamiętał o odpowiedniej atmosferze, ale nawet jeśli tego nie zrobi, nie skreślaj go od razu. Jeśli wykonał choć trochę starań, aby ten wieczór Wam się udał, to już ma duży plus. Przygotuj więc w razie czego jakieś aromatyczne świeczki. Ciepłe światło świec nie tylko działa odprężająco, ale wygląda się w nim po prostu ładnie. Do tego ładna bielizna, nowa fryzura, lekki makijaż i pierś do przodu – będzie dobrze! Nie daję gwarancji, że od razu przeżyjesz nie wiadomo jakie uniesienie, ale zbliżycie się do siebie na nowo, a tego często kobieta potrzebuje bardziej niż orgazmu.

  • A po co nam seks? Dowiesz się tutaj.
  • Odpowiedź na pytanie dlaczego zaczęłam pisać o seksie, znajdziesz tutaj.
  • O tym jak rozmawiać z dzieckiem czyli skąd się wzięliśmy 🙂 znajdziesz tutaj. 
Podziel się z innymi: