jak szwedzi uczą dzieci o seksie

Powiedzcie mi co jest złego w roztańczonym siusiaku czy pisi? Zupełnie nie rozumiem afery wokół szwedzkiej piosenki dla dzieci pokazującej wesołe genitalia. Naprawdę jest aż tak zdrożna? 

Skąd pochodzi klip?

Piosenka pochodzi z 2015 roku. Została wyemitowana przez publiczną telewizję, jako klip zachęcający rodziców do rozmowy z dzieckiem. Filmik promujący program edukacyjny szwedzkiej telewizji wywołał skandal i stał się przebojem internetu. Trwający ledwie minutę klip, pokazuje rysunkowe intymne części ciała uśmiechające się i tańczące do melodii piosenki.

„Taka forma seksualnej edukacji to najlepsza metoda dotarcia do maluchów” – przekonują autorzy kontrowersyjnego programu.

Reakcja mojego dziecka?

Puściłam ją mojej (wtedy) 3,5 latce i… roześmiała się 🙂 Nie zorientowała się początkowo o co chodzi, ale po zapytaniu co to jest, powiedziałam jej otwarcie: to jest tańczący siusiak i pisia. Jedyne co moim zdaniem wymagało poprawy, to słowo cipka – moim zdaniem brzmi nieco wulgarnie. Zastąpiłam je więc słowem pisia. Córka roześmiała się jeszcze głośniej. Następnie wytłumaczyłam o czym śpiewają:

„Skarbie, każdy chłopak ma siusiaka, a każda dziewczynka, nawet starsza taka jak babcia, ma pisię. A czy Ty wiesz do czego służą siusiak i pisia? Co się nimi robi?”

„Sikaaaaa!” – krzyknęła radośnie!

Zachowanie mojej córki, myślę najlepiej obrazuje zamysł autorów klipu przeznaczonego dla dzieci między 3, a 5 rokiem życia. Moim zdaniem nic innego jak radosny, kolorowy, przyjazny dziecku i pozbawiony seksualności sposób pokazania narządów płciowych, ich rozróżnienia oraz podstawowej funkcji.

Zdaniem psychologa

Jak twierdzi znana psycholog Aleksandra Piotrowska, która udzieliła swojej wypowiedzi na temat tej piosenki w programie „Pytanie na Śniadanie” (21.01.2015r):

„Nie dostrzegam w tej formie niczego co nawet w naszych warunkach kulturowo bardzo odbiegających od Szwecji, mogłoby wywołać jakieś duże oburzenie.” (…) to jest traktowanie cipki i siusiaka jak części naszego ciała”.

A jakie jest Wasze zdanie? Pokazalibyście taką piosenkę swojemu dziecku? Jeśli tak, podzielcie się opinią jak zareagowały Wasze dzieci?

O tym jak rozmawiałam z moją 4-latką skąd się biorą dzieci, przeczytasz TUTAJ.

Podziel się z innymi: